Zaledwie sześć miesięcy po narodzinach drugiej córki Gosia Rdest wraca do sportowej rywalizacji. Polski kierowca wyścigowy wystartuje w sezonie Alpine Elf Cup Series 2026, rozpoczynając nowy etap kariery – już jako mama dwójki dzieci, ale z niezmienną ambicją walki o najwyższe pozycje.
Dla Gosi Rdest sezon 2026 będzie czymś więcej niż kolejnymi startami w kalendarzu. Wraca do rywalizacji w Alpine Elf Cup Series – jednej z najbardziej wyrównanych europejskich serii monomarkowych, w której wszyscy zawodnicy ścigają się identycznymi samochodami Alpine A110 Cup. Taka formuła sprawia, że o wynikach w największym stopniu decydują umiejętności kierowcy, praca z zespołem i konsekwencja na torze. Seria jest oficjalnie wspierana przez markę Alpine i od lat stanowi ważną platformę rozwoju dla kierowców startujących w wyścigach GT w Europie.
Jak podkreśla Rdest, nadchodzący sezon będzie dla niej czasem odbudowy wyścigowego rytmu po przerwie, ale jednocześnie powrotem do walki o wysokie pozycje. Gosia ma za sobą bogate doświadczenie w międzynarodowym motorsporcie – startowała m.in. w Formule 4, Audi Sport TT Cup, ADAC TCR Germany, GT4 European Series, W Series oraz Alpine Europa Elf Cup. Na koncie ma także sukcesy w wyścigach długodystansowych, w tym dwa klasowe zwycięstwa w 24H Dubai.
Ostatni rok był dla niej szczególny również prywatnie – w 2025 roku po raz drugi została mamą. Jak przyznaje, macierzyństwo nie zatrzymało sportowych ambicji, a wręcz nadało im nową perspektywę.
– Powrót na tor to dla mnie coś znacznie więcej niż start w kolejnym sezonie. To powrót do mojej największej pasji i do miejsca, w którym czuję się najbardziej sobą. Motorsport mam w DNA – to adrenalina, koncentracja i ogromna pokora. Chcę odbudować tempo, dobrze zrozumieć samochód i pracę z inżynierem, ale nie wracam do ścigania tylko po to, żeby być na starcie. Wracam, bo kocham rywalizację i chcę znów stać na podium – mówi Gosia Rdest.
Powrót do formy i sportowe cele
Jednym z największych wyzwań był powrót do pełnej sprawności fizycznej po cesarskim cięciu. Przygotowania do sezonu obejmowały specjalny program treningowy skupiony na odbudowie stabilizacji, siły i wytrzymałości, kluczowych w samochodzie wyścigowym. Choć cesarskie cięcie bywa postrzegane jako rutynowa operacja, dla sportowca oznacza zupełnie inną drogę powrotu do formy, dlatego ogromną rolę odegrała cierpliwa i konsekwentna praca z ciałem.
– W pierwszych wyścigach kluczowe będzie stopniowe budowanie tempa i odzyskanie wyścigowego rytmu. Motorsport nagradza cierpliwość i precyzję. Po przerwie bardzo łatwo jest chcieć udowodnić za dużo, a ja wiem, że najważniejsze jest konsekwentne budowanie formy. Pierwsze rundy sezonu będą dla mnie przede wszystkim procesem powrotu do naturalnego rytmu ścigania - pracy z zespołem, wyczucia samochodu i budowania tempa w trakcie weekendów wyścigowych – dodaje Rdest.
Rally the Girard – nowa inicjatywa poza torem
Równolegle z powrotem do ścigania Gosia Rdest rozwija także autorski projekt Rally the Girard, wydarzenie motoryzacyjne organizowane w jej rodzinnym Żyrardowie. Inicjatywa ma charakter kulturalno-sportowy i łączy motoryzację z poznawaniem historii miasta oraz jego industrialnego dziedzictwa. Nie będzie to klasyczny rajd ani kolejny event motoryzacyjny, lecz doświadczenie, w którym załogi – oprócz jazdy – będą rozwiązywać zadania i trafiać do miejsc związanych z jego przeszłością.
– Żyrardów ma niesamowity, industrialny charakter i ogromny potencjał do takich wydarzeń. Dla mnie to ogromna satysfakcja, że mogę połączyć sport, ludzi i moje rodzinne miasto – podkreśla.
Powrót na tor, nowe wyzwania sportowe i rozwijanie własnych inicjatyw pokazują, że dla Gosi Rdest motorsport pozostaje nie tylko zawodem, ale także ważną częścią jej tożsamości. Sezon 2026 będzie więc nie tylko kolejnym etapem sportowej rywalizacji, lecz także symbolicznym powrotem do świata wyścigów – już z nową perspektywą i jeszcze większą motywacją.






